Wielokrotnie do Kancelarii zgłaszają się osoby, przeciwko którym prowadzona jest egzekucja na podstawie nakazów zapłaty sprzed kilku lat, o których istnieniu nie wiedzieli. Zawsze wtedy pada to samo pytanie – czy można z tym coś jeszcze zrobić? Można, aczkolwiek nie w każdym przypadku.

Nakaz zapłaty to orzeczenie sądu wydawane wyłącznie na podstawie twierdzeń powoda. Następnie doręczane jest ono pozwanemu i jeśli w terminie 2 tygodni od doręczenia nie złoży on sprzeciwu, nakaz staje się prawomocny, a po opatrzeniu go klauzulą wykonalności umożliwia prowadzenie egzekucji. Kluczowe jest tutaj doręczenie.

Doręczeń, zgodnie z art. 135 § 1 kodeksu cywilnego doręczenia dokonuje się w mieszkaniu, w miejscu pracy lub tam, gdzie się adresata zastanie. Zgodnie zaś z art. 138 § 1 kodeksu cywilnego jeżeli doręczający nie zastanie adresata w mieszkaniu, może doręczyć pismo sądowe dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli osoby te nie są przeciwnikami adresata w sprawie i podjęły się oddania mu pisma. Z kolei zgodnie z art. 139 § 1 k.p.c. w razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe należy złożyć w placówce pocztowej tego operatora, a doręczane w inny sposób – w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.

Z powyższego wynika, iż pisma sądowe doręcza się na adres zamieszkania. Dopiero, gdy pod tym adres nie zastanie się adresata, można doręczyć je w inny sposób, w tym pozostawić tzw. awizo. Kluczowe jest tu stwierdzenie, iż każde zastępcze doręczenie może mieć jedynie miejsce wtedy, gdy doszło do próby doręczenia na adres zamieszkania. Jeśli listonosz pozostawił awizo w drzwiach mieszkania, które nie jest mieszkaniem adresata nie można uznać, iż doszło do skutecznej próby doręczenia.
O tym, iż kiedyś sąd próbował doręczyć stronie nakaz zapłaty możemy dowiedzieć się po kilku latach, najczęściej w sytuacji, gdy niespodziewanie dostaniemy pismo od komornika, z którego będzie wynikać, iż prowadzona jest przeciwko adresatowi egzekucja. Od tego dnia adresat ma 7 dni na podjęcie kroków, które mogą doprowadzić do skutecznego wyeliminowania takiego nakazu z obrotu prawnego (w pierwszej kolejności jest to złożenie zażalenia/skargi na referendarza sądowego na postanowienie co do nadania klauzuli wykonalności takiemu nakazowi zapłaty).

Tak więc nawet dowiedzenie się po latach, iż przeciwko nam został wystawiony nakaz zapłaty, nie oznacza, iż nie można go wyeliminować z obrotu prawnego. Istotne jest tu jednak szybkie podjęcie określonych czynności.

Konrad Ciach
radca prawny